Wstecz

Nomonikon - remake

Rozdział I Wakacje u wujostwa.Nomonikon i pierwsze wtajemniczenie.

Pamiętam, że była wtedy piękna pogoda, a ja byłam strasznie zła. Zamiast pojechać z przyjaciółmi w góry i dobrze się tam bawić musiałam na wakacje pojechać z rodzicami do siostry mamy, Natalii i jej męża Roberta. Rodzice oczywiście dobrze się bawili łażąc sobie po mieście, w którym spędzili swoje szczenięce lata, a ja siedziałam w ogromnym domu wujostwa i się nudziłam. Tamtego, przełomowego w moim życiu dnia, rodzice oczywiście byli na mieście, a ciocia z wujkiem zamknęli się w sypialni i oglądali jakiś nudny film. - Na pewno nie chcesz pooglądać z nami, nie będziesz się tak nudziła. - Zapytała mnie ciocia - Nie, może coś poczytam. - Jak chcesz możesz wziąć sobie jakąś książkę z naszej biblioteczki. Na pewno coś tam sobie znajdziesz. A jak byś była głodna to wiesz, lodówkę masz pełną. - Oki. Weszłam szerokimi, wyściełanymi czerwonym dywanem schodami na drugie piętro i przekroczywszy próg znalazłam się w ogromnej, dwupoziomowej bibliotece. - Tu muszą być chyba wszystkie książki świata. - Pomyślałam rozglądając się dookoła. Na pierwszych poziomie była sama klasyka: Mickiewicz, Dostojewski, Lem, itp. Na drugim poziomie, na który weszłam po kręconych schodach, mogłam znaleźć coś dla mnie. Tu były horrory, romansidła i ogólnie literatura popularna. Właśnie wzięłam jakąś książkę Kinga, gdy moją uwagę zwrócił regał stojący w samym rogu, na którym książki były ukryte za zieloną zasłonką. Podeszłam tam i odsunęłam zasłonkę. Pierwsza z brzegu książka nosiła tytuł "Nomonikon - Księżycowy kochanek". Otworzyłam ją na środku i zaczęłam czytać: "... to było jak magiczny sen. Wpłynęłam przez ocean nieskończonej bieli do sali balowej, na której go poznałam i lekka jak piórko opadłam w ramiona trzech bliźniaczo podobnych kobiet, ubranych w samą bieliznę. Ich zgrabne ręce zaczęły mnie rozbierać. Stanęłam przed nimi naga i wtedy zaczęły mnie lizać, po twarzy, rękach, piersiach, nogach. Moje myśli się rozpłynęły poddane tylko jednemu uczuciu. Położyłam się na miękkiej jak materac podłodze całkowicie oddając się służebnicom mojego ukochanego. Ich języki wybadały każdy centymetr mojego ciała, dotarły do każdego zakamarka, niosąc ze sobą rozkosz, ale nie spełnienie, bo przygotowywały mnie jedynie na przybycie ukochanego..." Przestałam czytać, czując jak rośnie we mnie podniecenie. Lewa ręka mimowolnie podeszła do mojej bluzeczki i zaczęła rozpinać po kolei guziki. Odłożyłam książkę, aby uwolnić drugą rękę, która powędrowała pod krótką spódniczkę. Masowałam swoją cipeczkę przez mokre od soków majteczki i chciałam pójść dalej, zagłębić się w sobie, gdy do moich uszu dobiegł jakiś dziwny dźwięk. Przestraszyłam się, że to może ciocia tu idzie, aby sprawdzić, co u mnie. Szybko zapięłam bluzeczkę i odłożyłam książkę na miejsce, nie zapominając o tym, aby przykryć regał zasłonką. Wzięłam wcześniej odłożoną książkę Kinga i zeszłam na dół. Idąc korytarzem w kierunku sypialni cały czas słyszałam ten dźwięk. Drzwi do sypialni były lekko uchylone i widok, jaki przez nie zobaczyłam prawie zwalił mnie z nóg. Ciocia i wujek kochali się. Natalia miała na sobie tylko pończochy, a Robert był całkowicie nagi. Klęczeli oboje na szerokim łożu i całowali się namiętnie. Wujek, masował jej pośladki i co jakiś czas wkładał między nie palec i szedł wzdłuż nich ku dołowi, ku cipeczce mojej cioci. Tam wykonywał kilka posuwistych ruchów i wracał ku górze. Robert miał 26 lat i był niezwykle umięśnionym mężczyzną, chyba zawsze mi się podobał, ale nigdy o nim nie myślałam w tych kategoriach. Ciocia, była o rok młodsza od swojego męża. Gdy położyła się na plecach, zobaczyłam jej duże piersi i wygoloną szparkę. Robert zanurzył głowę między jej nogi i zaczął ją chwilę lizać. Potem zamienili się rolami i w tym momencie zobaczyłam penisa, kochanka mojej cioci. Po raz pierwszy w życiu widziałam cos takiego. Natalia zaczęła robić mu loda. Widok ten tak mnie podniecił, że natychmiast powróciłam do tego, co zaczęłam w biblioteczce. Zdjęłam spódniczkę i usiadłam na podłodze. Wpierw tylko głaskałam swoją cipeczkę przez majteczki, potem włożyłam rączkę do środka i pierwszy paluszek powędrował do mojego wnętrza. Zaczęłam się posuwać. Tak bardzo byłam podniecona, że już nie musiałam patrzeć na parę kochanków i zamknęłam oczy. Nie wiem, co działo się przez następne kilka sekund. Potężny orgazm wybuchł we mnie gejzerem najczystszego szczęścia. Nie wiem czy krzyczałam, ale gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam w drzwiach wujka, ubranego w szlafrok. Ciocia leżała na łóżku przykryta kołdrą i oboje patrzyli na mnie. Myślałam, że spalę się ze wstydu, chciała zapaść się pod ziemię i nigdy stamtąd nie wrócić. A jeśli powiedzą rodzicom? Mój borze, co teraz będzie? Szybko wstałam, chwyciłam spódniczkę i chciałam uciec, ale Robert chwycił mnie za rękę i wprowadził do pokoju. - Chodź, musimy porozmawiać. Usiadł obok Natalii, a ja stałam na środku pokoju z opuszczą głową. Nie wiedziałam co ma robić. Przepraszać? Spróbować uciec? Byłam niezwykle skołowana, nawet nie wiedziałam co mam myśleć. Zupełnie niepotrzebnie. - No Monisiu ? odezwała się ciocia - głowa do góry. Przecież nic wielkiego się nie stało. Nie powinnaś się wstydzić swoich naturalnych odruchów, a masturbacja jest czymś zupełnie naturalnym. To my powinniśmy cię przeprosić, że zastałaś nas w takim stanie. Mogliśmy cię chociaż ostrzeż że mamy zamiar się pokochać, no ale jakoś tak wyszło. Te słowa trochę mnie ośmieliły ale nadal nie odważyłam się spojrzeć im w oczy. - Monia, daj spokój. ? Robert podszedł do mnie i dotknę mojej twarzy. - Kochaniutka, widzę że masz problem z zaakceptowaniem siebie, taką jaką jesteś. Miłość i sex idą z sobą w nieodłącznej parze i są czymś wspaniałym. Twoje ciało jest jak świątynia, nie możesz się jej wyrzekać. A czuje że jeżeli sprawę zostawimy tak jak teraz może to niekorzystnie odbić się na całym twoim życiu, musimy temu jakoś zaradzić. ? Gdy tylko to powiedziała uniosła kołdrę i odkryła przed moimi oczami całe piękno swojego ciała. Wujek zdjął szlafrok i usiadł obok Natalii. - No nie wstydź się, teraz twoja kolej. - jeszcze nie całkiem pewna siebie zaczęłam się rozbierać. Najpierw bluzeczka, nie miałam stanika więc moje piersi od razu wyskoczyły na wolność, łaknąc pieszczot. Potem buty, skarpeteczki i spódniczka. Stałam teraz przed nimi w samych majteczkach, na których znać było ślad mojej zabawy. Robert podszedł do mnie i uśmiechną się. Położył dłoń na moim ramieniu i delikatnie naciskając na mnie, usadził mnie na fotelu. -Zdejmij majteczki, kochanie. - Zrobiłam jak mi kazała. Podniosłam się nieznacznie i zsunęłam majteczki aż za kolana, przysiadłam i zdjęłam je do końca, podnosząc do góry moje nóżki. Byłam teraz całkiem naga. Spojrzałam na swoją cipkę i poczułam się wolna. Rozchyliłam nóżki i brzuszka, potem spojrzałam w oczy wujkowi i cioci; oni również patrzyli się na moją cipkę. Bardzo mnie to podnieciło. - Teraz dokończymy to co zaczęliśmy. - Powiedziała ciocia i Robert położył się obok niej na łóżku. Zaczęli się namiętnie całować, już nie zwracając na mnie uwagi. Fotel na którym siedziałam był bardzo szeroki, więc podkuliłam nogi i zaczęłam masować swoją cipkę, brzuszek i pupę. Ciocia kontynuowała to co jej przerwałam; całując Roberta po twarzy, szyi, torsie, brzuchu, doszła do jego najczulszego miejsca. Wpierw złożyła pocałunek na główce, potem wystawiła język i samym koniuszkiem wodziła od główki do woreczka, który w końcu wzięła do ust. Ja w tym momencie byłam już w sobie. Robert położył ręce na głowie Natalii i daj jej do zrozumienia, że chce więcej. Ciocia zaczęła całować jego penisa, aż wzięła go do usta; najpierw tylko do połowy, a potem cały znikną w jej ustach. Ciocia zaczęła robić mu loda, wykonując bardzo szybkie ruchy głową. Myślałam, że Robert za chwilę wystrzeli prosto w jej usta, ale wtedy przestała. Spojrzeli sobie w oczy, a potem zerknęli na mnie. Zrównali się głowami i pocałowali, wystawiając swoje języki na zewnątrz. Robert zniżył się i zaczął całować cycuszki swojej kochanki, potem lizał je i ssał. Jego ręce nieustannie krążyły po jej plecach, wytyczając kręgi, dochodzące od szyi po pupcię. Ciocia położyła się na plecach i rozchyliła szeroko nogi, tak że zobaczyłam jej wygoloną szparkę w całej chwale. Była mokra i zapragnęłam zasmakować jej soków, poczuć jej wnętrze, gorące, posmakować smaku jej języka, miękkość jej piersi, jej usta na mojej cipce i języczek w środku. Robert wszedł między jej nogi i zasłonił wspaniały widok swoim tyłeczkiem. Teraz w nią wchodzi, swoim nabrzmiałym penisem w jej norkę; oboje lekko wzdychają. Natalia chwyta ręka prześcieradło. Robert zaczyna wykonywać posuwiste ruchy, coraz szybsze, dające coraz więcej rozkoszy im obojgu. Również ja przyspieszam, czuję jak zbliża się ta upragniona chwila. Ciocia podkula palce u swoich stópek i ja robię to samo. Teraz wzdycha coraz szybciej, ja również się nie hamuję i wiem że słyszą jak jest mi dobrze. Czy ich ta sytuacja podnieca tak samo jak mnie? Natalia zaczyna krzyczeć i z mojego gardła wydobywa się krzyk niebiańskiej rozkoszy; obie krzyczymy i to jest piękne. W tej jednej chwili, w której moje ciało przeszył dreszcz orgazmu czułam, że Robert kocha się ze mną, a nie z Natalią. Czułam go w sobie, czułam jego ruch, jego ciepło, jego ciało. Czułam jak szczytuje we mnie, jak nasze soki się łączą. Kładziemy się obok siebie i całujemy... Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że to Natalia z nim leży i że to ona się z nim całuje. Przerywają i spoglądają na mnie uśmiechając się. - Podobało ci się? - Zapytała ciocia. Nic nie odpowiedziałam; byłam zdolna tylko przytaknąć głową. -Tak myślałam. Teraz się ubierzemy i przydało by się coś zjeść, co na to powiesz kochanie? - Najpierw to wezmę prysznic. - Odpowiedział Robert wstając z łóżka i kierując się do łazienki; nie zakładał szlafroku i jeszcze przez chwilę mogłam oglądać jego męskość, nadal pozostającą w lekkim wzwodzie i wilgotną od nasienia i soków z cipki cioci. - Podejdź do mnie, Monisiu. Wstałam z fotela, nadal trochę otumaniona i usiadłam obok gorącego ciała Natalii, która pogładziła mnie po głowie i zaczęła się bawić moimi włosami. Teraz z bliska mogłam przyjrzeć się jej piersiom i jeszcze bardziej zapragnęłam je wycałować. - Rozumiesz chyba, kochanie, że nie powinnaś nikomu mówić o tym co tu zaszło? - Tak, ciociu. - Jaka tam ciociu, po co tak oficjalnie. Od dziś jestem dla ciebie Natalią, a wujek Robertem. Zrozumiano? - Ostatni wyraz powiedziała specjalnie władczym tonem. - Jasne, Nati. - Zaśmiałyśmy się. - Dzisiaj wyjeżdżasz. Trochę szkoda, ale mam nadzieję, że przyjedzie za rok, albo może namówisz swoich rodziców, żebyście przyjechali do nas na jakieś święta. - Jasne, zrobię co w mojej mocy. - No, ja myślę -, znów ten władczy ton, który od razu przerodził się w uśmiech. -Ale żebyś o nas nie zapomniała do tego czasu, dam ci pewien prezent, gdy będziesz już odchodzić. Teraz pójdę pod prysznic i tobie też polecam, czeka cię jeszcze długa droga do domu. Nati wstała i tak samo jak Robert bez zakładania szlafroka poszła do łazienki. Widziałam jej wspaniała pupcię w ruchu i zapragnęłam ją całować. Natalia, zanim całkowicie znikł za drzwiami łazienki, odwróciła się w moja stronę i uśmiechnęła. Jej piersi się zatrzęsły. - Wiem o czym myślisz. Gdy wszystkie nasze rzeczy buły już w samochodzie i zbieraliśmy się do wyjazdu, Nati wzięła mnie w ustronne miejsce i podała ładnie zapakowane pudełko. - To ten prezent, który obiecałam. - Dziękuję ci ciociu. - Skoczyłam jej do szyi i ucałowałam w policzek. - Nie ciociu, tylko Natalia, pamiętasz? - Co to jest? - Niespodzianka. Ale musisz mi cos obiecać, dobrze? - Tak...? - Obiecaj mi, że otworzysz to dopiero w twoje urodziny. - Ale to dopiero za miesiąc. - Obiecaj. - No, dobrze obiecuję. Nati uśmiechnęła się i wtedy stało się cos niesamowitego; nachyliła się lekko(była ode mnie troszeczkę wyższa) i pocałowała mnie w usta, wkładając swój język głęboko do mojej buzi. Poczułam smak jej śliny. Błądziła językiem po podniebieniu i moich ząbkach, a potem zaczęła napierać na mój własny język, tak że zaczęły wokół siebie wirować. Wtedy ja włożyłam język do jej buzi i wybadałam ją najdokładniej jak tylko potrafiłam. Potem Nati wzięła w usta moją górna wargę i leciutko ją ugryzła. - To żebyś na pewno mnie nie zapomniała. - Na pewno nie zapomnę.

Powrót, rozmyślania i Internet.

Było już grubo po 21 gdy w końcu dotarliśmy do domu. Przez całą drogę zastanawiałam się nad tym co stało się u wujostwa i nie wiem dlaczego ale czułam się winna. Przecież to moja rodzina, brat mojego ojca - mówiłam sobie i czułam się brudna. To nie powinno było się wydarzyć. Patrzyłam przez szybę na szybko zmieniający się krajobraz i próbowałam skierować myśli na inną drogę. Rodzice cały czas rozmawiali o swojej młodości, o tym jaka była wspaniała i że mi zazdroszczą, że te wszystkie chwile dopiero przede mną, a ja z każdą chwilą się oddalałam. Od nich i od tego jak oni mnie widzieli. Z głośni płynęła jakaś spokojna, polska piosenka z przed lat na którą nakładał się melodyjny głos mamy, z zewnątrz dobiegał charkot silnika i szum wiatru. Próbowałam się na czymś skupić, choćby na jakimś szczególe. Szukałam oczami odpowiedniego przedmiotu, wybawienia, ale nic nie znalazłam. Wspomnienia dzisiejszego dnia drążyły mój umysł i duszę, już tylko o tym potrafiłam myśleć. Rodzice nawet niczego nie zauważyli. Gdy tylko tata otworzył wszystkie zamki wbiegłam na górę do swojego pokoju i zamknęłam za sobą drzwi. Zdjęłam kurtkę i buty, i usiadłam na łóżku. Chciałam zmyć z siebie ten brud. Zrzuciłam ubranie i weszłam pod prysznic. Strugi zimnej wody uderzyły w moje ciało, dając mi chwilę wytchnienia. Zamknęłam oczy i odkręciłam kurek z gorącą wodą. Gorąco zaczęło się po mnie rozpływać. Ręce mimowolnie podeszły do piersi, napotykając twarde z podniecenia sutki. Odchyliłam głowę do tyłu i prawą ręką zaczęłam schodzić w dół, aż zagłębiłam się w rozpalonym wnętrzu. Wszelkie myśli odpłynęły z mojego umysłu, zostawiając miejsce na samą rozkosz. Po co w ogóle się oszukiwałam. Usłyszałam pukanie i aż podskoczyłam. Zakręciłam wodę i okryłam się ręcznikiem. Mama stała przy krześle i układała na nim podniesioną z podłogi sukienkę. - Kochanie tyle razy mówiłam ci abyś nie rozrzucała ubrań. - Przepraszam mamo. - Ubierz się i zejdź zaraz na dół, na kolację. Gdy tylko zamknęły się drzwi, usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać, zakrywając twarz dłońmi. Zdecydowanie za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Otarłam łzy i podeszłam do lustra. Upuściłam ręcznik i przyglądałam się swojemu ciału i przypomniałam sobie słowa Natalii, o tym że moje ciało to świątynia. Nie powinnam jej bezcześcić łzami. Nie zrobiłam nic złego. Zaraz po kolacji, gdy czułam się już o wiele lepiej, pobiegłam na górę do swojego pokoju i usiadłam do komputera. Sprawdziłam swoje GG i maila; Natalia znów ma kłopoty ze swoim chłopakiem, Radkiem. Głupek znów zapomniał o ich rocznicy, a ja muszę ją teraz pocieszać. Otworzyłam okno do pisania wiadomości i chciała zacząć pisać lis zaczynając od jakiegoś banalnego zdania, gdy wydało mi się to strasznie głupie. Głupie i niepotrzebne. Co obchodzę mnie kłopoty Natalii? Przecież oni kłócą się odkąd się znają. Zamknęłam okno i sprawdziłam pozostałe wiadomości; większość to były reklamy, jeden list od mojej drugiej koleżanki, Luizy, którą znałam tylko przez Neta i jeden od jakiegoś chłopaka, którego poznałam na czacie; chciał się ze mną umówić. Szukaj, chłopak szczęścia gdzie indziej. Nudziło mi się więc postanowiłam wejść na czata. Zazwyczaj wchodzę na Nastolatki, czasami na Warszawę, ale teraz zapragnęłam czegoś innego. Moja uwagę przykuł czat Sex. Zalogowałam się jako "Spragniona i gorąca" Od razu odezwało się do mnie kilku facetów. Ich pierwsze pytanie oczywiście dotyczyło zdjęcia i czy się z nimi spotkam; kilku nawet proponowało mi pieniądze, a do tego byli ordynarni. Tego u facetów nie lubię. Chciałam porozmawiać z jakąś dziewczyną i wtedy przyszło mi do głowy, że jestem nie na tym czacie. Wylogowałam się i podłączyłam do czatu Lesbijki, jako "Usta na cipce". Pisząc ten nick przypomniałam sobie ciocię i jej wspaniałą wygoloną szparkę i od razu zrobiło mi się gorąco. Zaczęłam rozmowę z dziewczyną o nicku "miska". Napisała żebym jej wylizała. Spytałam, czy to ją kręci, a ona odpowiedziała, że tak, więc przystąpiłam do dzieła. Napisałam, że ma na sobie niebieską, krótką spódniczkę, którą właśnie z niej zdejmuję i zaczynam całować jej cycuszki. Ona odwdzięczyła mi się mocnym pocałunkiem w usta, spotkaniem naszych wilgotnych języków. Pisała jak wsuwa swoją dłoń pod moje krótkie spodenki i masuje moją cipkę przez mokre od soków majteczki. Robiło się naprawdę gorącą i wtedy do pokoju weszła moja mama. Nie wiem, dlaczego ale odruchowo zerwałam połączenie. - Nie bój się kochanie, to tylko ja. - Nie przestraszyłam się. - Już późno, kończ zaraz. Dobranoc. - Dobranoc. Gdy tylko mama zamknęła drzwi wstałam od komputera i zamknęłam je na klucz. Teraz nikt nie wejdzie tu bez pozwolenia. Poszłam do mojej łazienki umyć ząbki i przebrałam się w moja piżamkę; króciutki, szary podkoszulek z napisem Smart, sięgający do pępuszka i króciutkie spodeneczki. Chciałam wrócić na czat, ale zrozumiałam, że w Internecie można jeszcze ciekawiej spędzić czas. Wpisałam w wyszukiwarce słowo "lesbijki" i czekałam na wyniki. Pojawiło się ponad tysiąc stron. No cóż, noc jeszcze młoda. Weszłam na pierwszą z listy; na stronie tytułowej było zdjęcie dwóch młodych, nagich kobiet, które się całowały, pod którym był odnośnik do galerii; po kliknięciu na nim moim oczom ukazało się około pięćdziesiąt pięknie wykonanych zdjęć. To nie była tandetna pornografia. Większość kobiet na zdjęciach było całkiem nagich, niektóre miały pończoszki, albo różne skóry, które jednak odsłaniała wszystkie intymne miejsca. Kobiety na zdjęciach całowały się w usta, były całowane po piersiach, brzuszku, udach i po stópkach, biegały nago po plaży, albo wyzywająco leżały na masce samochodu. Najbardziej spodobało mi się zdjęcie z czerwonym Ferrari, na masce którego leżała naga blondynka z ogoloną szparką( zupełnie jak moja ciocia), której inna blondynka zlizywała z piersi rozlany, spieniony szampan. Czułam jak moje spodeneczki stają się mokre od soków. "Miska" mogła by mnie teraz przez nie po masować... Zrobiłam to sama wyobrażając sobie, że to ona mi to robi. W końcu wsunęłam swoją lewą rączkę do środka i poczułam jaka jestem gorąca. Drugą ręką powędrowałam pod koszulkę i masowałam swoje piersi. Moje twarde z podniecenia sutki pragnęły pocałunków i dotyku wilgotnego języczka, blondynka ze zdjęcia wylewa na mnie szampana i zaczyna go zlizywać. Pierwszy paluszek delikatnie wchodzi do mojej wilgotnej norki, potem drugi i zaczynam się posuwać. Wystawiam na zewnątrz języczek i przesuwam nim po wargach, mój języczek łączy się z języczkiem mojej kochanki, całujemy się bez opamiętania. Pojawia mi się przed oczami twarz mojej cioci, czuję jej dłonie na sobie; idą od twarzy, wzdłuż linii pleców, aż dochodzą do mojej pupy. Wstaję z krzesełka i idę na moje łóżeczko, po drodze zdejmując spodeneczki. Kładę się na łóżeczku, podpierając się o ścianę. Rozchylam szeroko nogi i obiema rękami masuję się po wewnętrznej stronie ud i po cipeczce. Zdejmuję koszulkę i jestem teraz całkiem naga. Wkładam dwa paluszki do cipeczki i drążę w niej chwilkę, aż moje paluszki wystarczająco stają się wilgotne i przenoszę swoje soki na piersi i podbrzusze. Potem wkładam je sobie do ust; każdy paluszek po kolei dokładnie i sumiennie wylizuję. Pojawia się mój wujek; podchodzi do mnie na czworaka i jeszcze bardziej rozchyla moje nogi. Odwracam się na brzuch i wypinam w jego kierunku swoja pupcię i już po chwili czuję na pośladkach i wokół dziurki jego penisa. Mój paluszek wędruje w mojej pupie. Wujek wchodzi w moja pupę, delikatnie i tylko trochę, potem coraz głębiej i głębiej, a jego ruchy są coraz szybsze. Jego ręce masują moje piersi, potem schodzą trochę niżej, aż lądują w okolicach mojej cipki. Teraz posuwam swoją pupcię dwoma paluszkami, drugą rękę odciągam od swoich piersi i ponownie zanurzam się w swoim gaju. Wujek wkłada we mnie od razu dwa palce i dochodzi bardzo głęboko. Cały czas nimi porusza, nie przestając zabawiać się z moja pupą. Czuję w sobie jego nabrzmiałą męskość. Z drugiej strony jestem bardzo ciasna. Jego ruchy są coraz szybsze, czuję że dochodzi, ja również. Posuwam się coraz szybciej, zupełnie nad sobą nie panując, moje piersi podskakują, a ja dyszę coraz głośniej. Mój kochanek doszedł i wystrzelił w moja pupę życiodajne soki, w tej samej chwili zaczęłam krzyczeć z rozkoszy. Czułam jak jego soki wypływają ze mnie, ale on jeszcze ze mnie nie wychodził, wszedł jeszcze głębiej aby przedłużyć swoją i moją rozkosz. Orgazm wybuchł we mnie ogromną siłą, aż cała zesztywniałam i wykrzywiłam twarz zaciskając zęby, aby powstrzymać krzyk. Nie przestawałam poruszać paluszkami w pupci i w cipeczce, aby przedłużyć tą niebiańską rozkosz. W końcu przestałam i zaczęłam rozcierać swoje soki po całym ciele, jak w jakimś ekstatycznym rytuale. Byłam skonana. Położyłam się całkiem na łóżku i leżałam tak nie wiem ile czasu, bez żadnej myśli, w błogiej nieświadomości. Tak wyglądają powroty z raju na ziemię. W końcu jakoś się pozbierałam i poszłam do łazienki, aby się trochę obmyć. Przepoconą koszulkę i mokre spodenki wrzuciłam do prania, a do pokoju szłam z postanowieniem, że od dziś będę sypiać nago, co wydało mi się całkiem podniecające. Podeszłam do nie wyłączonego komputera i zobaczyłam że jest już po północy, chyba najwyższy czas iść spać. Z niejakim żalem wyłączyłam stronę o lesbijkach i już chciałam wyłączyć komputer gdy zaświtała mi pewna myśl. Uruchomiłam KAZĘ, przez która do tej pory ściągałam tylko muzykę i w wyszukiwarce wpisałam słowo "lesbian". Pojawiło się około trzydzieści filmów. Na dobry początek wystarczy. Uruchomiłam ściąganie kilku z nich i wyłączyłam monitor. Jutro czeka mnie naprawdę ciekawy dzień.

Nadesłano przez: Kalima

Wstecz